— Jesteśmy częścią Roasters United.

Dołączenie do Roasters United to nie był krok marketingowy. To była decyzja, o tym, z kim chcemy robić kawę i na jakich zasadach.

Każdy import odbywa się według ściśle określonych standardów: ekologiczne uprawy, demokratyczne struktury, długoterminowe relacje z producentami. Nie kupuje się tu kawy jednorazowo, buduje się relacje z kooperatywami, które trwają latami. Członkowie grupy odwiedzają partnerskie kooperatywy co roku. Dwa razy w roku spotykają się jako palarnie, żeby przeprowadzać cuppingi, dzielić się wiedzą i planować wspólne działania.

Dziś Roasters United importuje kawę z 12 kooperatyw w 10 krajach.

Dla nas ta przynależność znaczy jedno: że stoimy po właściwej stronie branży. Tej, która uważa, że uczciwa cena dla farmera nie jest wyczynem, tylko standardem.